O możliwości pracy na statku jako trener personalny wiedziałem od prawie dwóch lat i nigdy nie przestałem o tym myśleć. W końcu mógłbym połączyć moje pasje do sportu i podróżowania. Podjąłem działania.
Aplikowałem na stronie internetowej , przeszedłem rozmowę kwalifikacyjną, załatwiłem mnóstwo dokumentów i pojechałem na szkolenie do Londynu. Szkolenie było bardzo intensywne, pracowaliśmy od rana…