Beztroskie wakacje, promieniste słońce, lazurowe morze oraz moc zabaw w Figloklubie – właśnie tak dla naszych Figloklubowiczów wygląda czas spędzony z animatorami. Można by pomyśleć, że na kolejne figle trzeba czekać aż do następnego lata…Nic bardziej mylnego! Wyjazd do słynnej podbiegunowej wioski św. Mikołaja w Rovaniemi oraz zabawy Mikołajkowe to nasze sposoby na przełamanie zimowej rutyny.

Zastanawiasz się jak wygląda typowy dzień pracy animatora na destynacji? Czy przypomina to jakąś inną wakacyjną „robotę”? Nic bardziej mylnego! Zapomnij o monotonii, pracy od ósmej do szesnastej i 30 minutowej przerwie. Animacja czasu wolnego podczas wakacji, w hotelu przy egzotycznej plaży, to coś, czego nie da się opisać słowami czy przedstawić na zdjęciach. To coś, co zrozumie się dopiero, kiedy przeżyje się to na własnej skórze. Wiedzą coś o tym nasze bohaterki – Ola i Monika.

Kiedy para stara się o pracę, prawdopodobieństwo, że oboje ją dostaną u tego samego touroperatora, jest bardzo małe. A jeśli to się uda, to jeszcze mniejsze są szanse na wspólną pracę w terenie. Czemu tak dzieje? Postanowiliśmy podrążyć temat.

Koniec listopada to według niektórych za wczesny termin, aby myśleć o pracy w wakacje, ale jak już wiecie – to najwyższa pora!

Rozpoczynamy więc cykl artykułów związanych z rekrutacjami. Jak wyglądają? Jak się do nich przygotować? O czym pamiętać?
Na pierwszy ogień – animator.

Anna i Andrea któregoś dnia zapowiedzieli znajomym, że wyjeżdżają. Na długo, jeśli się uda. Uruchomili kilka kampanii crowfoundingowych, zaczęli zbierać dobre rady, adresy i sprzęt. I naprawdę pojechali.

Wierzycie, że wakacyjna miłość może przerodzić się w „coś więcej”? Słońce, plaża, piękne zachody słońca, daleko od rodziny i przyjaciół – warunki w sam raz co najwyżej na przelotny romans, prawda? Flirtom między personelem sprzyja wszystko – wspólna praca, wielogodzinne czekanie na gości na lotnisku, wspieranie się w trudnych chwilach i cieszenie sukcesami. Niektórzy nawiązują bliskie relacje z gośćmi – wakacyjny luz, perspektywa rychłego wyjazdu i małej szansy na ponowne spotkanie – czego chcieć więcej?

Lato już dawno za nami, a zima zbliża się wielkimi krokami, dlatego warto sobie nieco powspominać. Pochwalcie się swoimi zdjęciami podróżniczymi, a może właśnie do Was uśmiechnie się szczęście i otrzymacie szansę przeżycia super przygody w Akademii Rainbow.

Ten tydzień w Akademii (a mamy przecież dopiero czwartek!), to tydzień wielkich wydarzeń. Wbrew pogodzie, wszechobecnemu przygnębieniu, rozpoczynającym się katarom, wczesnemu zmierzchowi i konieczności zakładania czapek – są powody do radości i nie będziemy za to przepraszać! A nawet pochwalimy się. A co! 🙂

Polskie Strefy to pomysł wakacyjnej wioski, która dzięki szerokiemu wachlarzowi atrakcji, zabaw, gier, konkursów i imprez tematycznych znakomicie integruje, pozwala na zawarcie nowych, wakacyjnych znajomości oraz na spędzenie czasu w doskonałej, pełnej swobody atmosferze.

Mamy wrzesień, do wakacji jeszcze sporo czasu (poprzednie dopiero się skończyły!), niewiele osób już myśli o pracy w nadchodzącym sezonie. Jak to jest? Czy rzeczywiście praca w turystyce wymaga tak wczesnego planowania?

Od kilku miesięcy trzymaliśmy mocno kciuki za sukces nasz i naszych partnerów. Staraliśmy się bardzo, aby pierwszy taki projekt w Polsce przebiegł zgodnie z planem. W tym roku szkolnym swoją przygodę z turystyką rozpoczynają pierwsi w Polsce uczniowie klas Technikum Obsługi Turystycznej o specjalizacji Animacja Czasu Wolnego pod patronatem Rainbow!

O potrzebie zmian w Akademii rozmawialiśmy już od kilku miesięcy. Jej rolą dotychczas była wyłącznie organizacja szkoleń dla Pilotów, Rezydentów i Animatorów, a czuliśmy, że Akademia powinna stać się jednostką o dużo szerszym zasięgu działań. Na przestrzeni ostatnich lat kadra Akademii angażowała się w różne projekty, przynosiła najbardziej rozmaite pomysły i wreszcie nadszedł czas, aby je wprowadzić w życie.

Strona korzysta z plików Cookies w celu realizacji usług, zgodnie z Polityką Prywatności.